Zaprzyjaźniamy się ze stresem – MBSR czwarte spotkanie!

MSBR MONIKA WITKOWSKA

To był szalony tydzień, ale pamiętam aby wrócić do was z relacją z kolejnego spotkania w ramach Majowy MSBR z Moniką. Będzie też coś ekstra gdyż po cotygodniowej praktyce uważności miałam przyjemność doświadczyć również refleksologii. W praktyce oznaczało to 3,5h czasu dla mnie, uważności ale też głębokiego relaksu. Do domu wróciłam z nową energią, a teraz zachęcam innych do spróbowania na własnej skórze gdyż nawet najbardziej skrupulatny opis nie odda tego doświadczenia, w które zwyczajnie trzeba wejść z pełnym zaangażowaniem i … regularnością.

Nie będę ukrywać, że owa regularność jest największym wyzwaniem dla mnie. To co jednak pomaga mi każdego dnia skrupulatnie wykonywać zadania z listy (choć nie jestem tu bez grzechu i jak na spowiedzi uczciwie wyznaję to przed Monią; ) to intencja. Monia zachęciła nas aby naszej praktyce, przyświecała intencja czyli aby szczerze sobie odpowiedzieć na pytanie: właściwie dlaczego to robimy. Z każdym kolejnym dniem znacznie łatwiej wykrzesać zapał do działania gdyż efekty widać jak na dłoni. I o tym dziś chciałam wam przede wszystkim powiedzieć. Jestem na półmetku kursu a efekty są i z każdym dniem jest ich coraz więcej. Na początek była to większa uważność na siebie, na to czego ja sama doświadczam  a z czasem ta uważność rozchodzi się też na moje otoczenie, to jak doświadczam relacji z innymi, jak postrzegam innych. Towarzyszy temu doświadczaniu otoczenia większy spokój, większa pewność, większa też obrona swoich granic. Z powodzeniem mogę polecić też kurs jako trening asertywności, w tym znaczeniu, że dzięki praktyce wyostrza się nasze poczucie tego co dla nas dobre, a co złe, co nam służy a co nie. W ślad za uważnością pojawia się też większa odwaga aby o siebie zawalczyć.

W tym tygodniu skupiam się przede wszystkim na tzw. autopilotach czyli naszych automatycznych reakcjach. Tematem przewodnim jest stres. Każdy z nas zapewne mógłby do tego hasła dopisać niejedną historię i niejeden kontekst. To co ciekawe w kontekście rozważań o stresie to to, że nie ma bodźców, które można uważać obiektywnie za wywołujące stres. To my tym bodźcom nadajemy indywidualną ocenę i dzieje się to w mgnieniu oka. Organizm każdego z nas również odmiennie reaguje na sytuację stresującą, dla jednego będzie to ścisk żołądka, dla innego drążące dłonie, a dla innego pot zalewający całe ciało. O tym jak stres tudzież inne toksyczne emocje wpływają na nasze zdrowie pisałam jakiś czas temu. Zachęcam tych, którzy nie mieli okazji przeczytać aby do tematu wrócili.

Jakie remedium na stres wynoszę z kursu? W ramach codziennej praktyki uświadamiam sobie swoje automatyczne reakcje na stres, ale nie zmieniam ich. Staram się złapać te chwile w ciągu dnia gdy dopada mnie stres, przyglądam się im, świadomie kieruję uwagę na nie. To pierwszy krok do wyrwania się ze szponów autopilota.

Podążam za wskazówkami:

STOP. TAKA A BREATH. OBSEERVE MIND, BODY, EMOTIONS. PROCEED.

Na koniec słów kilka jeszcze o refleksologii czyli metodzie pracy z ciałem. W myśl założeń tej metody, w naszych stopach i dłoniach znajdują się połączenia z każdą częścią ciała. W sytuacji gdy któraś z tych części ciała nie działa sprawnie, możemy na nią oddziaływać poprzez refleksologię. Można też oczywiście stosować refleksologię zapobiegawczo. Krótko mówiąc to taki zabieg terapeutyczny całej stopy. W moim przypadku było to całkowicie bezbolesne, z bardzo przyjemnym finałem w postaci masażu stóp. Refleksolog oczywiście nie jest lekarzem, ale poprzez obserwację naszych stóp, zmian na nich oraz tego co doświadczamy w trakcie może zwrócić naszą uwagę na pewne nieprawidłowości. Przede mną 10 tygodni pracy nad moim ciałem poprzez stopy i głowę, jestem ciekawa efektów! Jeśli chcesz spróbować również łap Monikę, pierwsze doświadczenie jest w bardzo atrakcyjnej cenie.

A na koniec jeszcze inspiracja od Moniki pod hasłem: „Jak zaprzyjaźnić się ze stresem?”.

https://www.ted.com/talks/kelly_mcgonigal_how_to_make_stress_your_friend?language=pl

Ja już wiem po obejrzeniu filmiku, że nie warto ze stresem walczyć i traktować go jak wroga publicznego numer jeden. Obejrzyj również i przekonaj się, można oszczędzić sobie trochę zdrowia i życia.

Dobrego skoku w nowy tydzień!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>